Strona główna > O nas

Tak. Jesteśmy zajęci sobą. Tak. To normalne codzienne, nieoburzające…. Nieprawdopodobne ale to Ci Ludzie, którzy robią coś dla innych budzą nasze zainteresowanie, zadziwienie, czasem kpiący śmiech. Kto pamięta jeszcze swoją panią od polskiego jak pisze na tablicy trudne nowe słowo ALTRUIZM? Nie mam czasu…. Pracuje…. Mam swój dom, moją rodzinę… Może na emeryturze… A co jeśli nagle czas stanie i zawiruje? A co jeśli Pan lub Pani w białym kitlu czas zamknie w konkretną datę?

Nowotwór.
Wie pani trzeba być dzielnym… Psychika, rozumie pani, to podstawa… Wie pani dziś nowotwór to choroba przewlekła… (To czemu nagle przypominam sobie wszystkie zmarłe koleżanki na chorobę przewlekłą?!)… Wie pani dziś udaje nam się znacznie wydłużyć życie chorych na nowotwory…
Boże a jeszcze nie dawno myślałam, że życie nie ma kresu. No tak myśmy zrobili co w naszej mocy: chemioterapia, mastektomia, radioterapia, leki a reszta … wie pani trzeba być …no silną dziewczyną. Acha.
To dziwne, ale koniec leczenia szpitalnego to był najtrudniejszy moment. Pozbawiona codziennych spotkań z lekarzami i pielęgniarkami, które „rozumieją” poczułam, że jestem sama…
Teraz zrozumiałam dlaczego moje koleżanki, które chorowały przede mną tak rzadko ze mną rozmawiały. Strach przed niezrozumieniem, odrzuceniem, przed wyobcowaniem jest irracjonalny, ale uwierzcie mi, jest !!!
Więc nie chcę iść do nieba (jeśli mają tam mój adres…) gęsiego . Ktoś podał mi dłoń by mogła podać znów swoją następnemu. Tak działamy w naszej Fundacji Rosa Vita. Nie wolno dopuścić do tego by czyjaś ręka zawisła w samotnym geście! Samotność zabija tak samo jak rak !
Ktoś powie : Tyle tych stowarzyszeń, fundacji, nie za wiele ?
Za wiele… ? Za wielu jest ludzi, którzy zmagają się z Nowotworem samotnie. Za wielu już odeszło bez wsparcia bo ktoś nie miał odwagi by się odezwać, odwiedzić, pomóc.
Konfucjusz rzekł : „Nie myśl o tym , że inni cię nie doceniają. Myśl o tym, że sam nie doceniasz innych”
Tak właśnie jest. Nie doceniamy innych, a dobrze jest uwierzyć w dobrą wolę swoją i innych. My w naszej Fundacji „Rosa Vita” wierzymy, że wspólnie będzie nam łatwiej przetrwać chorobę nowotworową, że uda nam się wesprzeć działania medycyny, że może pomożemy w dostępie do lekarzy, leków, badań. Że nie będzie to tylko czcze wydłużanie życia chorym na nowotwory, ale życie ! Życie, w którym moją dłoń trzyma ktoś życzliwy i którą ja mogę podać komuś jeszcze. Więc jeśli możesz też nam pomóc to uściśnij moją rękę i pomóż.

A dlaczego Rosa Vita?
Myślałam o naszej polskiej dzikiej róży… Tak pięknej, tak mocnej. Przy drodze, w polu rośnie wszędzie tak cudnie ozdabia nasz krajobraz ojczysty i niesie moc witamin w kwiatach i owocach. Oby nasza fundacja niosła podobne wartości.

 

Elżbieta Katarzyna Gardeła
Prezes Fundacji Rosa Vita